26 marca

Jak nas widzą Polacy



Nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, jak trudno jest przetłumaczyć własny tekst na język polski. Istnieją takie słowa, których nie da się w stu procentach odzwierciedlić w innym języku. Mimo wszystko prezentujemy Wam nasze dzieło i mamy nadzieję, że się Wam spodoba.





Oryginał, opublikowany w kubańskiej gazecie 14 y medio, można znaleźć tutaj.





W życiu większości z nas, młodych, nadchodzi chwila, w której mamy styczność z ludźmi z różnych stron świata. Uczestniczymy we wszelkiego typu wymianach studenckich, pracujemy za granicą, żeby zarobić więcej pieniędzy albo poznać innych ludzi, podróżujemy po świecie i w sieci. I co znajdujemy? Stereotypy.

To moment zderzenia dwóch światów, czasami całkowicie przeciwnych: świata naszych doświadczeń i świata uprzedzeń. 

Sami słyszymy miliony historii o nas, Polakach. „Słuchaj, a w Polsce wciąż na ulicach stoją czołgi? No wiesz, po Drugiej Wojnie Światowej…” – jak dotąd to najśmieszniejsze, a zarazem najbardziej zdumiewające, co usłyszeliśmy.

Sytuacje takie jak ta budzą w nas czystą ciekawość. Jak widzą nas w innych krajach? Jednakże chcieliśmy poruszyć ten temat z nieco innego punktu widzenia, mianowicie jak my, Polacy, widzimy Kubę i ile tak naprawdę o niej wiemy.

Przeprowadziliśmy krótką ankietę wśród przyjaciół i rodziny. Było to niezwykle interesujące doświadczenie ze względu na różnorodność odpowiedzi, aczkolwiek większość z nich wpasowuje się niestety w stereotypowy obraz.

Pierwsze co przychodzi nam do głowy, kiedy słyszymy „Kuba” to Fidel Castro, cygara i salsa. Najbardziej znanym miastem jest oczywiście Hawana. Niemniej jednak niektórzy wymienili także Santa Clarę i Guantanamo, które wielu z nas się kojarzy, mimo że prawie nikt nie ma pojęcia o ich dokładnym położeniu. Wygląda na to, że wszyscy wiemy, gdzie szukać Kuby na mapie i wiążemy wyspę z braćmi Castro i Che Guevarą. Mimo tego da się zauważyć, że wielu z nas wciąż pozostaje w dużej nieświadomości, ponieważ uważamy, że przywódcą Kuby nadal jest Fidel i tylko nieliczni zdają sobie sprawę, że to Raul dzierży władzę. Język? To było proste – oczywiście, że hiszpański! Jeśli zaś chodzi o ustrój, różnorodność była bardzo duża: od republiki, przez socjalizm aż do dyktatury.


Kiedy myślimy o Kubie, w naszych głowach pojawiają się słowa takie jak cygara, muzyka, rum i popularny drink Cuba Libre, a także charakterystyczne samochody. Jednak nasza wizja Kuby już nie jest tak optymistyczna. Oczywiście, używamy przymiotników takich jak „piękny” i „ciepły”, ale po przecinku pojawia się „zniszczony”, „biedny”, „kraj niewykorzystanych szans”, „wciąż daleko od wolności, ale o dużym potencjale”. O muzyce i kulturze mówimy salsa i rumba, a potem milkniemy. Jakiś cichutki głos dodaje czasem Buena Vista Social Club albo Orishas.

Prawda jest taka, że żyjemy w nieustającej ignorancji – prawie nic nas nie interesuje, zamykamy się we własnym świecie z własnymi problemami, a rzeczywistość wydaje się nam czymś błahym, pozbawionym znaczenia. To dzieje się nie tylko w Polsce, wręcz przeciwnie – to globalny problem. Tyle razy nie zdajemy sobie sprawy z istnienia całkowicie odmiennych miejsc, pełnych kolorów, historii, uśmiechów i łez. To ogromna strata i przeciwko temu chcemy walczyć. Nadszedł czas, żeby otworzyć oczy.





(źródła zdjęć: http://www.gdyniadive.pl/fotonews/kuba/kuba/2.jpg; 
http://mktramping.pl/wp-content/uploads/2018/11/n6fkifq8_havana-cuba-unsplash_625x300_22_July_18.jpg)

12 komentarzy:

  1. Warto co jakiś czas podnieść wzrok i trochę porozglądać się dookoła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie się Kubańczycy kojarzą z ludźmi o gorących sercach i dużym temperamencie, radosnymi mimo ciężkich przeżyć :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeważnie tacy właśnie są - uśmiechnięci, pełni ciepła i wiodący raczej spokojny tryb życia :)

      Usuń
  3. Mi Kuba kojarzy się z kolorami:) Chciałabym tam kiedyś pojechać i wykonać kilka portretów Kubańczykom.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja napisze inaczej... Polacy w znakomitej większości nie interesują się własnym krajem, tym, co się w nim dzieje (nie mylić z przekazem z mediów), jego kulturą i historią, to mają się interesować innymi krajami? To jest prawdziwy problem, a nie to, że nie wiemy jakie są zalety/wady Kuby/USA/Japonii. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie do końca sie z Tobą zgodzę. Oczywiście, Polacy nie interesują się swoim krajem, to jest prawda - i właśnie o tym też mówimy w podsumowaniu naszego wpisu, o szeroko rozumianej ignoracji wobec tego, co nas otacza. Jednak nie chodzi tu wcale o zalety czy wady innych krajów, chodzi o wiedzę o nich, o świadomość ich sytuacji czy realiów ich życia, a to JEST prawdziwy problem. Jasne, fajnie zacząć od swojego kraju i się nim zainteresować, to w zasadzie powinien być obowiązek każdego z nas, ale to nie oznacza, że mamy się ograniczać do znajomości historii czy kultury wyłącznie Polski, bo to również jest ignorancja, żeby nie powiedzieć więcej.

      Usuń
  5. Ja osobiście staram się unikać patrzenia na świat przez pryzmat stereotypów i wciąż staram się poszerzać swoje horyzonty. Do tego samego namawiam też mojego nastoletniego syna - świat jest zbyt piękny, aby zamykać się w swojej bańce i widzieć tylko czubek własnego nosa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie! Oczywiście, że w stereotypach kryje się jakieś ziarenko prawdy, w końcu z czegoś one powstają, ale nie ma nic piękniejszego niż poznawanie tego świata i przełamywanie tych złych stereotypów, a utwierdzanie się w dobrych :)

      Usuń
  6. Przede wszystkim - zostaję na dłużej! Na blogu, oczywiście :) A jeśli chodzi o Kubę - tak, te postrzegam ją przez pryzmat pewnych stereotypów, jako muzykę, kolory i cygara, jednocześnie mając świadomość, że "nie jest tam tak dobrze". A to ciekawy kraj, wart tego, aby rozwijał się i rósł w siłę. Pewnie jeszcze dużo czasu minie, ale na pewno w końcu stanie mocno na nogi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie! Serdecznie zapraszamy, proszę się rozgościć :) To, co jest niezwykłe w Kubie i jej mieszkańcach to to, że oni zawsze dostrzegają pozytywne strony życia, są uśmiechnięci i niezwykle otwarci. Trochę strach, że jeśli Stany w końcu postawią stopę na Kubie, skomercjalizują ją do tego stopnia, że przestanie już mieć tego swojego ducha.

      Usuń

Jeśli spodobał Ci się nasz post, pozostaw po sobie jakiś ślad w postaci komentarza, będzie nam bardzo miło :) Pozdrawiamy i zapraszamy Cię do nas ponownie!

Tajemnica piosenki Madonny "La Isla Bonita" rozwiązana!

“UWAGA: Hotel znajduje się na La Palmie (Wyspy Kanaryjskie); NIE w Palmie na Majorce ani Palmie na Gran Canarii”, czyli o tym, jak pojech...