08 marca

Najnowszy Film Fernando Péreza





Na razie pozostajemy na Kubie. Tym razem jednak słów kilka na temat tamtejszej sztuki, a konkretnie sztuki filmowej. 



La Pared de las Palabras 



Najnowszy film Fernando Péreza Ściana Słów można zaliczyć do filmów mocnych. W scenach wzruszających, kiedy łzy same zaczynają napływać do oczu następują krótkie przerywniki, by uniknąć wrażenia melodramatu. 




Reżyser tak ważnych dla kina kubańskiego filmów jak Suite Habana, Clandestinos, José Martí: El ojo del canario czy Madagascar tym razem porusza temat osobistego bólu związanego z marginalizacją w szpitalach psychiatrycznych. 

Doskonale dobrana została obsada z Isabel Santos i Jorge Perrugorría w rolach głównych, którym towarzyszą Veronica Lynn, Laura de la Uz oraz Carlos Enrique Almirante. Wszystko poparte znakomitą grą aktorską, pełną napięcia i wyrazistości. 

Historia opowiada o matce, która wyrzeka się normalnego życia, by poświęcić się opiece nad synem, przebywającym w zakładzie dla psychicznie chorych. 

Punktem kluczowym w rozwoju akcji są pacjenci szpitala psychiatrycznego, przede wszystkim Orquídea (Laura de la Uz), przyjaciółka młodego, prawdopodobnie była członkini Partii Komunistycznej, która wciąż nie porzuciła świata zebrań y alegorii politycznych, widocznych w jej przesadzonym zachowaniu, z wybuchami agresji i obscenicznymi gestami. Z drugiej strony przestawione są momenty ze słowami i wydarzeniami nie pozbawionymi logiki. 

Personel, który opiekuje się pacjentami nie potrafi sobie z nimi poradzić: lekarz, który odpowiada za to, co nieuniknione, nieliczni asystenci i pielęgniarka z cierpliwością męczennika. 

Nie można nie zauważyć w tym filmie klimatu szpitala psychiatrycznego: ściany i przedmioty bez wyrazistości, brak zdobień i kolorów. Tutaj istnieje tylko to, co brzydkie, to co spustoszone. Przebywający tutaj pacjenci tworzą tłum wygnańców, których wstydzą się inni, którzy powinni być pilnowani ze szczególną uwagą. Reżyser prawdopodobnie chciał pokazać ukrytą rzeczywistość kubańskich szpitali psychiatrycznych, osamotnienie, opuszczenie i zaniedbanie tych, którzy tam żyją. 

Zdjęcia utrzymane w odcieniach szarości, odnoszą się do morskiego pejzażu z ruinami z cementu, oddalonym domem bez sąsiedztwa. Symptomy choroby i śmierci symbolizują walące się zabudowania. 

Być może film ten jest jak wielkie dzieło, które zwraca uwagę na poszukiwanie tolerancji, miłości i zrozumienia dla potępionych, za które Fernando Pérez - który stał się współczesnym Buñuelem – chce nas uczynić współodpowiedzialnymi. 











(tekst oryginalny: Marcia Cairo, La última película de Fernando Pérez, La Habana, 3.03.2015, Cubanet 
źródło zdjęcia: http://1.bp.blogspot.com/-1S_wzlUFmD8/VIS5bnv1AvI/AAAAAAAADQA/096DEXj7c2M/s
1600/La%2Bpared%2Bde%2Blas%2Bpalabras,%2Bde%2BFernando%2BPe%CC%81rez.JPG/)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli spodobał Ci się nasz post, pozostaw po sobie jakiś ślad w postaci komentarza, będzie nam bardzo miło :) Pozdrawiamy i zapraszamy Cię do nas ponownie!

Tajemnica piosenki Madonny "La Isla Bonita" rozwiązana!

“UWAGA: Hotel znajduje się na La Palmie (Wyspy Kanaryjskie); NIE w Palmie na Majorce ani Palmie na Gran Canarii”, czyli o tym, jak pojech...